Talam RPG

KP Tornda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

KP Tornda

Pisanie by Tornda on Sob Gru 13, 2014 2:06 pm

Imię : ~ Tornda Niszczycielka, tak zwali mnie wyklęci jak i bogowie. Straciłam ich szacunek i zniszczyli wszystko, pozostawili jedynie me imię~
Wiek : ~Życie mija tak szybko, jest to ulotna sekunda we wszechświecie. Sama już zgubiłam się w czasie, można jednak powiedzieć, że wyglądam na trzydzieści ludzkich lat~
Rasa : ~ Niegdyś szanowani, biegaliśmy wśród swych braci. Jednak coś nami pokierowało i odrzuciliśmy ich, złamaliśmy zasady i staliśmy się Drowam~
Profesja: ~ Idziesz sobie drogą aż tutaj nagle dotyka cię zimna dłoń, nagle pokrywasz się krwią. Potem słyszysz głosy niebiańskie mówiące twe imię, z dołu widzisz skrytobójczyni śmiejącą się nad twoimi zwłokami~
Ekwipunek i Broń ~ Jedynie zapas strzał, ręcznie robionych i mocna kusza z stali i srebra. Mocna jak nic, wzmocniona smoczą łuską zbroja na piersi. Do bioder ma przypasane też średniej długości sztylety, w liczbie sześć. Lśnią one w słońcu i są świetnej jakości~

Wygląd: ~ Czerwone oczy, kiedy je zobaczysz będziesz miał koszmary do końca życia a nad nimi czarne płomienie. Nad wyraz zgrabne ciało, jednak bardzo mocne i odporne na rany. Blada cera, która czasem jest po prostu czerwona, z krwi lub ze złości lub lekko fioletowa. Dłonie emanują lekkim błękitem, podobnym do lodu- jej dłonie są równie zimne, co arktyczny lód. Jej włosy są długie, białe i proste, czasem z czerwoną pasemka. Zdarza się, że włosy stają się błękitne jak lód, czasem też strzelają w górę błyskawicami. Ubrana ona jest na początek w pancerz, pełniący też rolę bielizny. Chroni on jej piersi, żebra jak ramiona, które są jej słabym punktem. Nogi okrywają ciemne, skórzane spodnie, które ciasno przylegają do ciała. Na biodrach zarzucona takowa „bandanka”, która jednak jest rzadko noszona. Na górę ma zarzucony płaszcz, w kolorach maliny i granatu. Całość tworzy seksowną, ale zabójczą laskę.
Historia: Na początku ona była zwykłą dziewczynką, mieszkała w bogatej wiosce elfów. Lubiła jednak przygody odkąd pamięta, zawsze pakowała się w kłopoty. Wyróżniała się spośród elfów wielkimi, zielonymi oczami i czarnymi „ogniami” nad nimi. Nie biegała po ulicach z lalką tylko z drewnianym łukiem, czasem mieczem lub sztyletem. Jej ojciec był dumny, matka wręcz przeciwnie, z resztą jak to mama. Na jej prośbę ojciec uczył ją strzelania z łuku, kuszy i posługiwania się mieczem. Małej Torndzie szło świetnie strzelanie z łuku i kuszy, jednakże w walce na miecze i rzucaniu sztyletami też była niczego sobie! Zdarzył się jednak pewnego dnia, że ich miasto zostało napadnięte przez piratów! Bowiem znajdowali się przy morzu, pech chciał, że to nie byli tacy zwykli piraci. Wielki, czarny statek z smokiem na dziobie przybił do portu, który stanął w płomieniach. Statek ten, bowiem zionął ogniem niczym prawdziwy smok, a zaraz potem na ląd stąpili uskrzydleni ludzie. Mieli ciemną skórę, skrzydła nietoperzy i czerwone oczy. Zniszczyli oni miasto i przy okazji porwali Torndę, która próbowała walczyć, ale na nic się to nie zdało. Została ogłuszona i zaprowadzona na statek, który wzbił się w powietrze- jak to można przeczytać w jednej z legend. Dziewczyna obudziła się pod pokładem, przywiązana grubą liną do ściany, szarpnęła, ale nic to nie dało. Panowała cisza i ciemność, jedynie strużki światła przebijały się przez szpary w deskach. Tornda byłą przerażona, chciała płakać, ale nie uroniła żadnej łzy. Zauważyła ość ryby, bardzo dużą ość, która mogła posłużyć jej za narzędzie do przecięcia lin. Swoimi długimi nogami zdołała dosięgnąć ości i zaczęła piłować linę, jednak pod pokład zszedł jeden z tych stworów. Teraz mogła mu się odrobinę przyjrzeć, chociaż był on szkaradny z rogami na twarzy. Miał puste oczy, niemal czarną skórę i widoczne żyły, dużo ran, ale nie sączyła się z nich krew. Miał na sobie ubrane ciasne rzeczy, podobne miał dla dziewczynki. Rzucił je jej pod nogi, rozwiązując ją i każąc się w to przebrać. A że miała już lat siedemnaście, obawiała się, że chcą jej zrobić coś naprawdę okropnego… Jednak przebrała się posłusznie w ochraniacze na pierś, ciasne spodnie i niepełną szatę. Potwór zawiązał jej białe włosy w kucyk, brudząc je krwią przy okazji, następnie ponownie przywiązał ją do ściany. Czuła się bardzo niekomfortowo oraz była zagubiona, totalnie nie rozumiała, co mają na celu. Myślała, że jej koszmar się zaczął, że to już koniec.. Ale okazało się, że to nie był początek. To, co stało się później, całkowicie zniszczyło dziewczynę.
Smoczy statek wylądował na mieliźnie, na wyspie nikomu nieznanej, krainie tych stworów- pół gargulcami, pół demonami. Potwory te nie znały miłości, przyjaźni czy współczucia chciały tylko szkolić innych na morderców. Tornda wcale nie chciała stać się kimś takim, została siłą wyciągnięta spod pokładu i zaniesiona na ląd. Od razu wrzucono ją na kilka dni do ciemnego, zgniłego więzienia. Oczywiście próbowała się z niego wydostać, ale tereny wokół więzienia patrolowały czarne i czerwone smoki… Nie mówmy już o tym, jakie straszne tortury przeszła Tornda, ile ran cierpiała i ile blizn do dzisiaj znaczy jej twarz. Jednak najgorszą torturą była ta, którą sama teraz stosuje; Puścili ją do lasu, udając, że będą ją gonić a jak jej się uda to przeżyje. Miała w tedy dwadzieścia jeden lat, cztery lata siedziała już na tej wyspie, niewiele zostało z dawnej Torndy. Uciekała, jednak nie gonili ją oni, a hybrydy smoków i psów. Dopadły ją i pogryzły prawie na śmierć, a oni tylko się śmiali. Po roku od tego zdarzenia, elfka czuła już tylko chęć bycia takim potworem, jakimi są oni. Jednemu z strażników udało się przekonać innych, żeby nauczyli ją sztuki mordu. Tak, więc, kolejne dziesięć lat i dwa miesiące, Tornda spędziła na brutalnej nauce mordowania i obrony. Z biegiem czasu pół gargulce, pół demony zaczęły traktować ją jak równego brata. Stała się taka jak oni, a jej umysł pokryła w całości ciemność. Zrozumiała, że nigdy już nie odzyska rodziny, że oni byli zbędnym balastem. Odrzuciła normy społeczeństwa elfów, stała się dzika i szalona. Pewnego razu zapragnęła nauczyć się alchemii oraz magii, toteż jej życzenie zostało spełnione. Na początku jej nauczyciel mikstur chciał ją otruć, jednak ona, nauczona wspaniałych ciosów, pokazała mu, że nie ma ochoty na „zabawę” Nauka szła jej bardzo sprawnie i już po dwóch latach, potrafiła przyrządzać śmiertelne trucizny. Potem przyszedł czas na naukę magii. Tutejszy czarnoksiężnik pokazał jej trzy zaklęcia z wykorzystaniem zimna, co bardzo spodobało się Torndzie. Pewnego dnia zachciało jej się wyruszyć samej w świat, siać postrach i zabijać. Zabijać dla złota lub dla czystej satysfakcji, tak więc opuściła wyspę niesiona na małej łodzi. Dotarła tutaj, co nie jest dobrym znakiem dla mieszkańców….


Charakter:Kiedyś była to bardzo pogodna i przyjacielska duszyczka, lękliwa i niekonfliktowa. Zawsze pomocna i życzliwa, nigdy nie krzywdziła bliskich i bardzo kochała przygody jak i caluteńki świat. Z dniem jak napadli na jej miasto piraci, wszystko uległo zmianie. Po tych okropnych dwudziestu paru lat, stała się bardzo brutalna i niewspółczująca. Można spokojnie okryć ją mianem dzikiej bestii, myślącej jedynie o rozlewie krwi i swoim samozadowoleniu. Nie potrzebuje przyjaciół, jedynie sojuszu z bandytami, jeśli już mówimy o jakiejkolwiek relacji ona-inni. Jest ona czarnym charakterem, zawsze dąży do wyznaczonego przez siebie celu. Interesuje ją tylko swoje dobro, jest zdolna zabić za jedno obraźliwe słowo skierowane do niej. Wybiera sobie przeciwników patrząc na jego broń, jednak nie rzuca się do gardła bardziej doświadczonym. Radzi sobie świetnie w życiu, jak już się uprze to nic nie da rady zmienić jej zdania. Nigdy nie rozmawia z kobietami, już częściej z mężczyznami. Jest bardzo zdeterminowana i zamknięta w sobie, jeżeli już mówi to tylko w konkretnym celu albo po to by oznajmić że nadchodzi kres twoich dni. Zrobisz sobie z niej wroga, co uczynić łatwo, będzie cię śledzić dopóki nie zginiesz.
Rodzina:~Już dawno straciła dla niej wartość~

Umiejętności: Świetnie strzela z kuszy, idealnie rzuca sztyletami na odległość i nigdy nimi nie chybia. Świetnie potrafi się maskować. Jednak musi jeszcze potrenować kilka umiejętności, aby stać się niepokonaną
Słaba strona: Jej twarz jest bardzo delikatna, ze względu na to jak bardzo była torturowana.
POZIOM 1

Inne konta -


Ostatnio zmieniony przez Tornda dnia Nie Gru 14, 2014 11:41 am, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Tornda
Skrytobójca
Skrytobójca

Posty : 4

Powrót do góry Go down

Re: KP Tornda

Pisanie by Administrator2 on Sob Gru 13, 2014 7:42 pm

KP bardzo ładna i interesująca.
Kilka zastrzeżeń:
oczywiście jako skrytobójczyni możesz posługiwać się kilkoma rodzajami broni, ale z umiejętności, które wymieniłaś (miało ich być 3) wynika, że jesteś najlepsza ze wszystkiego. Wybierz z tego 3 główne rzeczy, w których jesteś najlepsza. Resztę możesz przecież rozwijać podczas gry.

Wpisz sobie lvl 1.

Jak to zrobisz będzie akcept Very Happy

Administrator2
Admin
Admin

Posty : 202

Powrót do góry Go down

Re: KP Tornda

Pisanie by Tornda on Nie Gru 14, 2014 11:44 am

Okej wszystko poprawione Smile
avatar
Tornda
Skrytobójca
Skrytobójca

Posty : 4

Powrót do góry Go down

Re: KP Tornda

Pisanie by Administrator2 on Nie Gru 14, 2014 1:40 pm

Świetnie. Miłej gry Very Happy

Administrator2
Admin
Admin

Posty : 202

Powrót do góry Go down

Re: KP Tornda

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach