Talam RPG

Jezioro Anmhla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Jezioro Anmhla

Pisanie by Administrator2 on Sro Mar 20, 2013 6:49 pm

Jezioro Anmhla, to inaczej Jezioro Bez-mgły. To jedno z nielicznych miejsc w Mglistym lesie, które wolne jest od tego szarego paskudztwa. Błądząc po lesie, jest tu dosyć ciężko trafić, a żadne znaki orientacyjne, nie są na tyle trwałe by doprowadzić nas do Anmhla. Rzadko kiedy trafia się tu z premedytacją- częściej istoty dostają się tu przypadkowo, kiedy już straciły nadzieję na powrót. O dziwo, o wiele łatwiej trafić stąd do domu, niż trafić z domu tu.

Administrator2
Admin
Admin

Posty : 202

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Pią Paź 18, 2013 6:13 pm

Doszłam do ostatniego celu mojej treningowej podróży. Takie kilku dniowe oczyszczanie umysłu i brak kontaktu z innymi inteligentnymi (bardziej lub mniej ) istotami, może pomóc odreagować po pracy... Znalazłam się nad jeziorem. Położyłam swoje pakunki na ziemi. Wyciągnęłam jeden nóż do rzucania i poszłam w las nazbierać drewna na opał. Płaszcza nie ściągałam... Było już zimno. Naniosłam kilka naręczy chrustu. Wykopałam niezbyt głęboką, aczkolwiek dosyć rozległą dziurę, następnie starannie ułożyłam ognisko podkładając na dole podpałkę. Schowałam niepotrzebne mi ostrze, lecz wyciągnęłam mój rodowy sztylet i pociągnęłam nim po znalezionym krzemieniu. Poleciały iskry, a ogień zaczął skrzyć się pomiędzy drwami... O tak, ciepło.
Podeszłam do brzegu jeziora i zamoczyłam obolałe nogi. Woda była ciepła ... Czemu by nie skorzystać z okazji? Rozebrałam się i weszłam naga w głębie jeziora. Na ciele wnet pojawiła się gęsia skóra, a sutki stwardniały mi z powodu zmiany temperatur. Pływanie było jednak miłe...
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Lupites Dombart on Pią Paź 18, 2013 6:32 pm

Wchodzę
Szedłem przez las, było mi zimno. Mgła była tak gęsta, że nie wiedziałem gdzie jestem, chyba zabłądziłem. Spanikowałem. Uspokoiłem się, wziąłem kilka głębokich wdechów i zacząłem się rozglądać. W pewnym momencie zobaczyłem światło. Postanowiłem to sprawdzić. Zacząłem się skradać, a do głowy przychodziły mi straszne scenariusze. Zbliżyłem się i schowałem za krzakami. Zobaczyłem kobietę. Piękną, zgrabną od razu się rozmarzyłem. Fajnie byłoby ją wychędorzyć. Ten anioł właśnie wchodził do jeziora. Podszedłem do brzegu, by przyjrzeć się jej twarzy. marzenia znikły w mgnieniu oka, a pojawiły się wątpliwości. Czy to nie ta zgretka z karczmy? Lecz ja wolę żyć iluzją. Rozebrałem się do naga, tylko ostrze przywiązałem do uda. Wszedłem do wody i zacząłem płynąć do niej jakby przypadkiem.
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Pią Paź 18, 2013 6:52 pm

Usłyszałam za sobą ruch małej istoty. Delikatnie obróciłam głowę... I co ujrzałam ? Zieloną jaszczurkę! Tylko, że bardziej "ludzkich" rozmiarów. Zawiodłam się strasznie.
Ukradkiem oka zauważyłam, gdy wchodził do wody,że coś błysnęło, zapewne jakieś szkło. Ale on był nagi, i jak widać (Exclamation ) napalony... Dawno nie uprawiałam z nikim seksu, a tym bardziej w wodzie. Ale ta jego zielona skóra... W mojej głowie biły się myśli odrazy do niego i napalonej nimfomanki. Żadna ze stron nie umiała wygrać. Ukryłam swoje zmieszanie pod maską szyderczego uśmieszku.
Niektórzy faceci myślą, że jesteśmy takie głupie i niczego nie widzimy (Pffff)... Podpłynęłam zmysłowo do niego. "Stanęłam" przed nim pozwalając moim jędrnym piersią swobodnie falować. Witaj, jaszczurku mój. Myślisz, że już nie pamiętam twej głupoty z karczmy ? Ale mniejsza oto, bo masz oczy jak napalony byk... W jakiej sprawie zachodzisz mnie w tym stanie? Widziałeś mnie w akcji... Wlepiłam moje ślepia w jego zmieszaną twarz... Teraz też stchórzy ?
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Lupites Dombart on Pią Paź 18, 2013 7:06 pm

Witaj madame. Byłem poprostu ciekaw kim jesteś i właśnie się dowiedziałem i po pierwsze chcę się w miłym towarzystwie wykąpać, a po drugie mam do ciebie pewną sprawę. Widziałem jak jej oczy rozbłysły z ciekawości i z zawodu. Obróciłem się i czekałem na jej reakcję. Woda mnie zaczęła parzyć z zimna. Zacząłem liczyć RAZ...DWA...
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Pią Paź 18, 2013 7:25 pm

Masz małego ! Krzyknęłam niezbyt przekonana w szczerość moich słów. Wiedziałam, że ta wypukłość na jego udzie to nie fallus. Niestety to jaszczurka no i pytona mieć nie będzie...
Podpłynęłam do niego i pogładziłam jego śmieszną głowę. Może się upewnimy ? Pojechałam ręką w stronę jego krocza, lecz nie zbliżyłam jej do genitaliów. Złapałam za wypukłość Ostrze ! Krzyknęłam w myślach. Złapałam za ostrą część noża i wsadziłam jego rękojeść w tyłek goblina przed mną. Poczułam jak w toń wody upływa ze mnie strużka krwi. Nadal czułam odrazę i podniecenie w jednym...
I jak? Coś łatwo weszło... Nadal tego chcesz? Objęłam go za szyję... Ciekawe co ta jaszczurka potrafi ?
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Lupites Dombart on Pią Paź 18, 2013 7:39 pm

Uuuuu!!! Tak chcę. Odwróciłem się i rzuciłem na nią. Mój pyton zaczął szukać domku. Objąłem ją i zacząłem całować. Ostrze wypadło mi z dupy. Zadałem jej pytanie Co byś powiedziała na wspólną wyprawę.
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Pią Paź 18, 2013 8:43 pm

W furii, która nagle we mnie wybuchła strzeliłam mu z otwartej dłoni w twarz. Tak nagle, prawie bez powodu... I kto tu mówi o pytonie ?! Phi... Wyszłam z wody, narzuciłam na siebie tylko halkę i podeszłam do ogniska, aby się osuszyć... Ogień przygasał, więc automatycznym odruchem było dorzucenie drewna. Poczułam się dziwnie. Coś ze mną jest nie tak. Może to uzależnienie od śmierci ?
Wraz z tą myślą odziałam się do końca i ze sztyletem w ręku pobiegłam do nagiego go i bezbronnego goblina. Przyłożyłam mu nóż do gardła. Stałam w wodzie po połowę piszczeli. A teraz kochasiu będziesz robić co ja Ci rozkażę...
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Lupites Dombart on Sob Paź 19, 2013 8:40 am

Taka mi się właśnie podobasz. Ostra i zdecydowana. Ale co byś powiedziała na wyprawę do Opuszczonych Kopalni na terenach goblinów, a o tym co się tutaj stało zapomnimy? Odsunąłem ostrze od gardła i poszedłem się ubrać. Zaczęło mi się kręcić w głowie. Usiadłem na pobliskim kamieniu. O matko co ja zrobiłem, zachowaniem się jak zboczeniec. Mówiłem sam do siebie. Kiedy ochłonąłem wróciłem do jej obozowiska, Usiadłem przy ognisku i zacząłem się ogrzewać, bo było mi strasznie zimno. Widać, że była rozwścieczona.
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Sob Paź 19, 2013 1:15 pm

Jeszcze przez kilka sekund stałam jak zamurowana, trzymając sztylet w miejscu gdzie przed chwilą było gardło goblina. Świnia !! . Ta mała chamska jaszczurka nie dość, że myśli iż jestem jego dziwką to jeszcze ucieka przed mym ostrzem... Patrzyłam jak się ten brzydal ubiera. Nie ma on niczego co mogła bym chcieć mieć. Nadal wkurzona podeszłam z powrotem do mojego obozu. A ten już tam siedział i nawet nie dorzucić drew do ogniska. Kolejny popis kultury... I ja myślałam, że ktoś taki może mi pomóc . Rzuciłam naręcze patyków w ogień i szturchnęłam go butem pod żebrami. Niech wie. Przysiadłam z drugiej strony na moim płaszczu. Patrzyłam na jego twarz i widziałam, jak na nim siedzę z nożem w ręku, wydłubując mu oczy, a następnie kastruje i pozostawiam go samego sobie w mglistym lesie... Piękna wizja
Gdy trochę ochłonęłam przypomniałam sobie, że on coś ciągle o jakieś wyprawie pieprzy. Może coś z niego wyzyskam ? Ty! Jaszczurek ! Co miałeś na myśli mówiąc o tej wyprawie ?
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Lupites Dombart on Sob Paź 19, 2013 4:49 pm

W końcu zakumała ta idiot. Ile razy można powtarzać? -Myślałem. Popatrzył na nią i na jej przeszywające spojrzenie. Szturchnąłem ognisko, aż iskry wystrzeliły i poszybowały ku niebu. Wziąłem głęboki wdech i powiedziałem. Szukam kogoś kto chciałby udać się ze mną do Opuszczonych Kopalni, by sprawdzić dlaczego są opuszczone i po skarby. Co byś powiedziała na wspólną wyprawę? Położyłem się czekając na odpowiedź i spojrzałem w gwiazdy. Zobaczyłem przepiękne zbiory. Szkoda, że nie umiem ich rozpoznać. Ziewnąłem, bo słońce schowało się drzewami.
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Nie Paź 20, 2013 11:12 am

Chyba zbliżał mi się okres, bo czułam jak złość znowu we mnie narasta. Najpierw o mnie fantazjuje i nawet w tych fantazjach nie przeszkadzał mu nóż w dupie, w dodatku patrzył się na mnie jak napalony byk podczas rui. A teraz co ? Jego oczy mówią o mnie tylko jedno "IDIOTKA". Jeszcze ten ton jego wypowiedzi... Pfff ! Jaszczur zasrany, za grosz kultury i delikatności.
Gdy tak patrzyłam na jego zieloną twarz, widziałam jak siedzę na jego klatce i ze sztyletem w rękach wydłubuje mu te jego oczka a następnie kastruje... Piękna wizja. Tak na koniec jeszcze rzucić na niego kilka żarków i zostawić samego sobie...
Jednak wiedziałam, że nie mam już dzisiaj siły aby ten scenariusz zrealizować.
Poczęłam rozważać jego propozycję wyprawy. Trzeba udać się do krasnali, w dodatku chodzić po ich kopalniach, które są opuszczone, no i mieć za kompana gościa, który nie umie nawet walczyć. Kusił mnie jednak ten skarb... Nie będę robiła za jego obrońcę jeżeli ie mam pewności zapłaty jaką uzyskam. Muszę się z tym przespać.
Dorzuciłam drew do ognia, wyciągnęłam z torby mały bukłak z winem i jakieś zasuszane jedzenie. Upiłam łyk trunku i zagryzłam sucharem. Przecież nie mogę się upić... Opatuliłam się w ubrania i jakieś płótno i ze sztyletem w rękach usnęłam...
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Sometha on Czw Paź 24, 2013 4:17 pm

W postaci dużego wilka przybiegłam nad jezioro. Zauważyłam w oddali dwa kształty. Śpiącej kobiety, a drugim kształtem był chyba ten goblin z lasu. Nie byłam pewna. Nie wiedziałam co mam robić. Podejść czy nie? Pierwszy raz byłam w wilczej skórze i nie miałam pojęcia jak się zachowam sprowokowana. Stałam na razie w odległości w miarę bezpiecznej, ale byłam widoczna. W razie czego mogłam uciec.

Sometha

Posty : 8

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Lupites Dombart on Czw Paź 24, 2013 5:22 pm

Przeszły mnie ciarki. Coś jakby się na mnie gapiło. Nie wiem co to jest. Ta dziewka zasnęła, więc postanowiłem wziąć pierwszą wartę. (Miałem inny wybór?) Zrobiło mi się zimno. Opatuliłem się płaszczem i dorzuciłem drewna do ogniska. Cholera już prawie się skończyło, ale ja nie zamierzałem się stąd teraz ruszać. Położyłem sztylety na kolanach i zacząłem je polerować choć były już czyste, ale musiałem czymś zająć ręce by nie usnąć. Jednak po 10 minutach znudziło mi się. Wstałem i zacząłem chodzić po granicy światła. Nagle usłyszałem szelest, serce zaczęło mi bić jak szalone, a okazało się, że do szyszka spadła z drzewa. Bałem się. W mojej głowie było pełno czarnych myśli. W końcu zacząłem nucić wesołą melodyjkę z dzieciństwa, by się uspokoić. Chyba działało...
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Czw Paź 24, 2013 6:11 pm

Spałam niespokojnie, co chwilę zaciskając ręce na sztylecie. Miałam sen... Na początku wydawał mi się fajny jak każdy inny, nawet pojawił się w nim przystojny mężczyzna. Gdy akcja z nim rozkręcała ciągle mi coś przerywało. A to karczmarka, później jakaś babcia jabłkiem mnie chciała poczęstować na końcu był las a później wielkie ślepia.
Obudziłam się z dreszczani na plecach. Gdy już się trochę rozbudziłam usłyszałam typowo goblińską, melancholijną pieśń. On nuci... Wyglądał na strapionego.
Coś się dzieje goblinie?
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Sometha on Czw Paź 24, 2013 6:25 pm

Czułam, że goblin się boi. To było widać gołym okiem. Gdybym była na jego miejscu pewnie czułabym się tak samo. Zauważyłam, że śpiąca jeszcze przed chwilą osoba obudziła się. Słyszałam, że coś mówi. Nie zrozumiałam co dokładnie, dzieliła nas za duża odległość. Z głosu wywnioskowałam, że to kobieta. Postanowiłam się zbliżyć. Szłam łukiem, a każdy krok zbliżał mnie do wędrowców. Przystanęłam w odległości ok. 6 metrów. To było ryzykowne, ale ja zawsze lubiłam ryzykować.

Sometha

Posty : 8

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Lupites Dombart on Czw Paź 24, 2013 7:22 pm

Coś się tam czi w krzaczorach. Nie wiem co to. Lepiej bądźmy gotowi. Przestałem nucić bo wydawało mi się to głupie. Coś znów zaszeleściło. Zdygany wróciłem do ogniska. Weź się w garść mówiłem sam do siebie. To będzie inna bójka niż ta w karczmie i obym wyszedł z niej cało, ale bądźmy dobrej myśli. Ze strachu zachciało mi się załatwić, ale przecież nie odejdę od ogniska. I co tu zrobić? Złapałem za sztylety w razie wu i czekałem...
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Nie Paź 27, 2013 4:32 pm

/przepraszam pomyliłam kolejkę/
Gotowi... Ale na co ?
Tchórz z niego i tyle. Ogarnęłam się szybko. Poprawiłam kirys oraz pochwę na mój sztylet. Nie będę tutaj bezczynnie siedzieć.
Narzuciłam na siebie mój czarny płaszcz i odeszłam w przeciwną stronę od dochodzących dźwięków. Księżyc pył w pełni, więc musiałam dosyć daleko odejść aby nikt mnie z okolic ogniska nie mógł zauważyć. Gdy tylko osiągnęłam mój pierwszy cel powoli zaczęłam się posuwać w lesie w stronę dochodzących głosów. Gdy byłam na wysokości boku goblina przystałam za krzakami i oczekiwałam na rozwój wydarzeń.
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Sometha on Nie Paź 27, 2013 4:58 pm

Elfka gdzieś zniknęła. Nabrałam chyba zbyt wielkiej śmiałości bo po chwili byłam już niecałe półtora metra od goblina. Górowałam nad nim wzrostem co widać było już z tej odległości. W ogóle było widać mnie w całej okazałości.

Sometha

Posty : 8

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Lupites Dombart on Wto Paź 29, 2013 6:27 pm

Coś przede mną stało i w dodatku obleśnie śmierdziało. Taka czarna kupa sierści. Co z tego, że mam pod ręką te sztylety skoro i tak ich nie użyje ? Strach mnie całkowicie sparaliżował. Moje ręce stały się bezużyteczne.
Powoli odwróciłem głowę w stronę ogniska. Jej tam nie było (!)...
Moją jedyną nadzieją było to, że mnie ta mroczna istota nie zabije mnie lub zrobi to mało boleśnie.
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Czw Paź 31, 2013 9:09 pm

Oh, jak pięknie po raz kolejny zobaczyć strach w oczach tej jaszczurki. Ani on ani ta bestia nie zauważyła co robię. W głowie wykonałam szubka analizę kilku pomysłów na atak. Ten jest najlepszy... Rozpięłam po cichu płaszcz i wyciągnęłam dwa noże do rzucania. Następną czynnością było dokładne namierzenie mojej ofiary. Stała tak blisko goblina. Może by tak chybić ? Raczej nie... Może lepiej w ogóle ni rzucać ? Dobra myśl... Wyciągnęłam trzeci nóż i wsadziłam go wraz z resztą pomiędzy place lewej ręki. Drugą zajęłam sobie moim ukochanym sztyletem... Skrytóbjstwo- poziom mój. Wyłoniłam się z ciemności przy lewym boku, jak teraz zauważyłam wilka. Przepraszam, wilkołaka. Jak tu go nie rozpoznać...
Przejechałam delikatnie ręką po jego grzbiecie. Cuchnął...
Stanęłam z wyciągniętymi w wachlarz nożami na prost jego ryja. A teraz ładnie się zmienisz w człowieka... Nie zabijam zwierząt bez potrzeby.
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Administrator1 on Pią Sty 10, 2014 8:26 pm

Nagle obraz przed twoimi oczyma zaczął się rozmazywać i oddalać. Nie było ciepła ogniska tylko coraz bardziej dokuczliwe zimno. Zniknął również odór wilkołaka. Budziłaś się... Wokół Ciebie roztaczała się delikatna mgła i woń porannej rosy zakłócaną tylko przez unoszący się jeszcze dym z ogniska. Leżałaś na macie w cienkiej halce, i z płaszczem na sobie imitującym koc lub kołdrę. Byłaś wychłodzona i głodna. Z naprzeciwka zniknął Lupites, a wilkołak już nie dyszał pomiędzy wami. Może to był tylko sen ? Czy może...
avatar
Administrator1
Admin
Admin

Posty : 84

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Anino Veri on Nie Sty 12, 2014 2:48 pm

Nagle moje ciało przebiegł dreszcz, spowodowany przeszywającym chłodem poranka. Powoli otworzyłam oczy. Patrzyłam na dogasające ognisko, lekko unoszący się w górę dym, rosę na trawie oraz mgłę otaczający świat wokół mej osoby. Dostałam gęsiej skórki, moje sutki stwardniały z zimna. Okryłam się dokładniej płaszczem i powoli wstałam. Ale pizga, jednak świat jest taki piękny... Pomyślałam w duchu. Poczułam ból w okolicach pęcherza, w związku z tym oddaliłam się od mojego obozowiska i załatwiłam swoje potrzeby fizjologiczne. W drodze powrotnej podeszłam do jeziora przeglądając się w jego tafli. Jak zawsze ładna i seksowna... Zmąciłam gładkość wody zanurzając w niej ręce i przemywając twarz i resztę swojego ciała. Przyodziałam po kolei moje ubrania, kirys i wierzchnie nakrycie. Posprawdzałam czy noże i sztylet są na miejscu. Gdy wszystko spakowałam ostatecznie zagasiłam ognisko i zakładając plecak na plecy powoli ruszyłam w głąb lasu.
[zt]
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Jezioro Anmhla

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach