Talam RPG

Las Ostatniego Krzyku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Administrator2 on Sro Mar 27, 2013 7:16 pm

To gęsty las, pełen najróżniejszej zwierzyny. Przeważają w nim drzewa liściaste, ale można też dostrzec kilka iglaków. Tutaj często słychać potworne krzyki. Wilkołaki, Wampiry i inne nieludzkie stwory urządzają sobie tu uczty. Ofiarami są nie tylko zwierzęta. Nikt nie potrafi powiedzieć dlaczego właśnie to miejsce upodobano sobie na polowania. Mimo złej sławy, las odwiedza sporo istot.

Administrator2
Admin
Admin

Posty : 202

Powrót do góry Go down

Re: Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Sometha on Pią Wrz 27, 2013 5:18 pm

Dziewczyna szła przez las. Mruczała pod nosem jakieś przekleństwa pod niewiadomym adresem. Czemu wybrała drogę przez las? Co chwila odwracała się za siebie i rozglądała na boki. Miała wrażenie, że ktoś ją śledzi, a krzyki rozlegające się co chwila przyprawiały ją o gęsią skórkę. Nie, żeby się bała. Sometha usłyszała szelest liści dobiegający z za niej. Odwróciła się. Coś tam było. Coś albo ktoś...

Sometha

Posty : 8

Powrót do góry Go down

Re: Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Anino Veri on Sob Wrz 28, 2013 12:22 pm

Ale mnie wszystko boli... Chociaż lepszy ból niż śmierć z mocy umagicznionej wariatki... Tylko co tam się oprócz tego się działo ? Pamiętam wybuch, był tak mocny, że mnie oślepił i wysadził wszystko w około . Poźniej była tylko cisza, ciemność i strach. Przy takiej eksplozji powinny być krzyki, ogień, płacz i zgrzytanie zębów . Ale nie było nic... A potem nagle światło światło, uderzenie chłodnego powietrza no i gleba . I znowu sen. Nie wiem tylko jak długi...
Obudziło mnie zimno wiejącego wiatru. Więcej niż dzień spać nie mogłam, gdyby tak było to padła bym z zziębienia i odwodnienia, ale tak nie było. Przyjechałam językiem po spękanych i wysuszonych wargach. Trzeba znaleźć coś do picia i jedzenia , najlepiej dwa w jednym. Może jakiś owoc ?
Wstałam sprawdziłam czy niczego nie zgubiłam. Sztylet na ramieniu, kirys na piersiach a nożyki na pasie. Mogę ruszać . Po kilku minutach chodu doszłam do drzewka (których w lesie jest wiele ), ale na nim rosły jakieś mięsiste owoce. Wzięłam kilka i poszłam przed siebie przedzierając się przez krzaki. Może kogoś znajdę albo jakąś osadę ...
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Lupites Dombart on Nie Wrz 29, 2013 6:56 pm

Masakra. Jak to możliwe, że ja żyję. Juhu!!! Tylko co się właściwie stało? -gadałem sam do siebie. Wariatka próbowała mnie zabić, latające stoły, głupi ork i jeszcze jedna wariatka. Ja to mam ciekawe życie. Usłyszałem taki dziwny dźwięk jakby "burrrr", spojrzałem w dół i okazało się, że jestem piekielnie głodny. Zebrałem się i sprawdziłem ekwipunek wszystko się zgadzało. Ruszyłem przed siebie szukając żarcia i żarcia. Znalazłem jagody. Były kwaśne, ale lepsze to niż nic. Usłyszałem jakiś szelest, jakby ktoś szedł, ale kto by się pałętał na takim pustkowiu. Postanowiłem to sprawdzić.
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Sometha on Sro Paź 02, 2013 6:30 pm

Sometha zignorowała szelest i poszła dalej. Po chwili szelest powtórzył się, ale w innym miejscu. Z daleka zauważyła mroczną elfkę. Już miała pójść w jej kierunku, kiedy usłyszała mamrotanie. Odwróciła się w stronę, z której dochodziło. Z między dwóch krzewów wyszedł goblin. Dziewczyna postanowiła się odezwać, w końcu od paru dni nie miała do kogo gęby otworzyć.
-Witaj. - powiedziała.

Sometha

Posty : 8

Powrót do góry Go down

Re: Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Anino Veri on Pią Paź 04, 2013 2:18 pm

Nie starałam się iść po cichu, więc było oczywiste, że ktoś mnie mógł zauważyć. Jednak nie chciałam znowu poznawać nowych ludzi a co dopiero walczyć. Mimo, że dziewczyna udawała, że nie zwraca na mnie uwagi, nie postanowiłam uciekać, kub gdzieś się chować. Trzeba po prostu się poznać...
Wyciągnęłam sztylet trzymając go ostrzem przylegle do rękawa mojego płaszcza. Nagle zauważyłam, że do kogoś mówi. Nie, no dlaczego znowu on??? . Postanowiłam, że nie będę go ratować lub mu przeszkadzać. Schowałam sztylet i poszłam w przeciwną stronę. Muszę wrócić do Madylimu załatwić parę spraw...
/wychodzę/
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Re: Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Lupites Dombart on Sob Paź 05, 2013 8:24 am

Witaj. Jak cię zwą młoda damo?- skłoniłem się. Coś było z nią nie tak. Jakby człowiek, ale jednak nie. Sprawiała wrażenie mrocznej. Lecz z doświadczenia wiem, że nie ocenia się po wyglądzie. Podszedłem bliżej i zacząłem na nią bacznie spoglądać. Zobaczyłem tą wariatkę z karczmy, właśnie odchodziła. Dotknąłem swoich ostrzy i czekałem.
Nie słysząc odpowiedzi odszedłem.
zt
avatar
Lupites Dombart
Jubiler
Jubiler

Posty : 34

Powrót do góry Go down

Re: Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Sometha on Czw Paź 24, 2013 3:49 pm

Poczułam mrowienie w okolicach niedoleczonej rany. Mrowienie zmieniło się w ból, który coraz bardziej się nasilał. Przemieniłam się. Wybiegłam z lasu.

/Wychodzę/

Sometha

Posty : 8

Powrót do góry Go down

Re: Las Ostatniego Krzyku

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach