Talam RPG

Kwatera Anino Veri

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Kwatera Anino Veri

Pisanie by Anino Veri on Nie Paź 06, 2013 5:07 pm

Przy drugiej przecznicy od bramy miasta stoi sobie murowano-drewniana chatka. Wygląda ona jak każda inna. Taka tam parterówka z poddaszem użytkowym. Ma drzwi wejściowe, dwoje okien na każdą ścianę, mały zieleniec od strony drogi no i oczywiście płotek. Zaraz za płotem stoi sobie drewniana tabliczka z białymi napisami: " Wolne pokoje " " Miłe i nie miłe usługi ".
Zaraz za furtką jest skrzętnie ukryta zapadnia, którą sterować umiem tylko ja, Anino ! Po przejściu drzwi frontowych ( o ile już Cię nie zbiły niewidoczne pułapki) wchodzi się do biura. Biuro jak każde inne, biurko, szafa, sejf no i trofea na ścianach oraz wieszak. Tutaj można się zakwaterować lub poprosić o skorzystanie z moich usług i umiejętności. Jeżeli wyjdziesz stąd żywy to trafisz na korytarz prowadzący do kuchni, mojej sypialni, toalety, piwnicy, pokoju gościnnego oraz na schody prowadzące do pokojów dla gości. Wystrój ogólnie przytulny i mrohoczny. Mam jeszcze tam kilka nikomu niewiadomych skrytek oraz przejść, ale to takie tam szczegóły...

Weszłam do domu po długiej nieobecności. W rękach trzymałam torbę oraz listy. Odwiesiłam płaszcz na wieszak w biurze, całą korespondencje zostawiłam na biurku i poszłam do mojego pokoju. Zastałam go w takim stanie jak go zostawiłam. Wielkie łóże w małym nieładzie, lustro szafki i stolik na swoim miejscu i w dobrym stanie. Zostawiłam torbę na ziemi i podeszłam do lustra z toaletką. Przejrzałam się w nim. Skórę twarzy i włosy miałam w strasznym stanie. Trzeba coś z tym zrobić . Zdjęłam z siebie obcisłe spodnie, rozpięłam koszulę, która bezwiednie spadła mi z ramion. Normalna kobieta stała by już tylko w bieliźnie lub była by naga. Ja miałam jeszcze kilka rzeczy do ściągnięcia. Zajęłam się najpierw pochwą na sztylet. Musiałą ona być bardzo mocno przymocowana aby nie mogła spaść. Jednak była zrobiona w taki sposób aby skóra się pod nią nie zaparzała. Po rozwiązaniu pasów osłonki odstawiłam ją wraz z zawartością na stojak do tego przeznaczony. Teraz coś czego nie lubię najbardziej. Kirys... Ma on od groma klamer, pasów oraz płatów aby nie obcierał piersi i tali... Po kolei luzowałam kolejne wiązania, zatrzaski i zaczepy, zajęło mi to dobre kilka minut.
Stanęłam przed lustrem w cienkiej halce i majtkach. Piersi nadal jędrne i duże, nogi nadal w dobrej kondycji, talia lekko pulchna ale nadal wyrazista. Bynajmniej nie będę znów się mordować aby schudnąć.
Następnym krokiem była kąpiel. Nagotowałam wody, przelałam ją do bali i dodałam mydła i aromatów. Postawiłam na stoliku obok butelkę wina oraz literatkę. Ściągnęłam z siebie resztę ubrań i weszłam do wody. Wygodnie się ułożyłam, wzięłam naczynie do ręki upijając łyk. Następnie zamknęłam oczy i zaczęłam fantazjować...
avatar
Anino Veri

Posty : 47

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach